czwartek, 2 maja 2013

Rozdział 10

.. spójrz jak on na ciebie patrzy
- jak na przyjaciółkę - powiedziała
- nie jak na przyjaciółkę jak na nikogo innego, Agnes zrozum on cię kocha i to nawet głupi zauważy
- tak Perrie ma racje, musisz z nim porozmawiać - Danielle
- ale jeśli to nie prawda wyjdę na idiotkę
- jesli ty nie pójdziesz my pójdziemy prawda Dan - spojrzałam na dziewczynę
- nie wolę sie upewnić sama, ale dziękuje wam dziewczyny - przytuliłyśmy się , kiedy nagle do nas podbiegł blondyn
- Agnes chodź do nas bo nam nudno - ukucnął przy dziewczynie
- wiesz Niall jakos nie mam dzisiaj ochoty wolałabym się trochę poopalać
- nie ma tego dobrego idziemy do wody - chłopak przewiesił ją przez ramię i zaniósł do wody
- Niall puść mnie - krzyczała ale i tak wylądowała w wodzie
- i co a ona nam nie wierzy widać jak go ciągnie do niej - powiedziałam do Dan
- no mówić jej to nie słucha uparta- uśmiechnęła się


**Harry**

Kiedy wróciliśmy do domu kazałem Em położyć się do łóżka. Dziewczyna to zrobiła a ja poszedłem zaparzyć jej herbatę i zaniosłem jej do pokoju. Em siedziała na łóżku i poprawiała poduszki.
- ej zostaw to ja to zrobię - odłożyłem kubek na szafkę nocną i poprawiłem jej poduszki a dziewczyna położyła na nich swoja głowę po czym zaraz zaczęła się wiercić
- nie wygodnie mi - usiadła na łóżku
- było zachodzić w ciąże - pokazałem  jej język
- ej ja tego dziecka nie zrobiłam sama
- no a kto przecież nie
- no pewnie ze nie ty listonosz
- co zdradziłaś mnie jak mogłaś foch - odwróciłem głowę przy tym się  śmiejąc
- ale śmieszne wiem że od początku nie chciałeś tego dziecka i nadal nie chcesz  - kiedy to usłyszałem nie mogłem uwierzyć ze usłyszałem to z jej ust gwałtownie się do niej odwróciłem
- jak możesz tak mówic chcę tego dziecka bardziej niż czegokolwiek na świecie - przytuliłem ją
- Harry mam taka nadzieję  bo wiesz że bez ciebie sobie nie poradzę- przytuliła się do mnie
- nie bój sie nie zostawię cie samej - odezwałem sie lekko od niej i pocałowałem w czoło
- no to może coś chcesz obejrzeć czy wolisz spać- zapytałem
- wiesz nie jestem aż tak zmęczona wolę obejrzeć film
- no to co chcesz oglądać - wstałem i podszedłem do szafki która stała na przeciw łóżka
- no może ty cos wybierz
- no to może - zacząłem przeglądać płyty - ymm....  "Poradnik pozytywnego myślenia"- spojrzałem na dziewczynę
- czemu nie dawno tego nie widziałam - wstałem i włożyłem płytę do DVD po chwili  film się zaczął



**Agnes**

Rozmawiałam sobie z dziewczynami kiedy nagle do nas podszedł Niall powiedział zebym poszła do wody ale ja wolałam się opalić w pewnej chwili przewiesił mnie przez ramie i zaniósł do wody krzyczałam ze ma mnie puścić ale i tak wylądowałam w wodzie.
- Horan zabije cię - krzyczałam na chłopaka 
- spokojnie  z cukru nie jesteś - powiedział Zayn
- a ty go nie broń - wkurzyłam sie ale zrobiłam im tą przyjemność i powygłupiałam sie trochę z nimi po 30 minutach wróciła do dziewczyn
- i co mówiliśmy - powiedziała Perrie
- co masz na myśli
- no o tym że Horana ciągnie do ciebie -dodała
- nie widziałaś jak na ciebie patrzał- tym razem odezwała sie Peazer
- nie widziałam byłam za bardzo zdenerwowana - zażartowałam sobie - nie no coś tam widziałam  - uśmiechnęłam się. Rozmawiałam sobie jeszcze z dziewczynami ale przerwali nam chłopcy
- co tak siedzicie chodźcie do wody- powiedział Zayn
- ja nie idę zimna woda - powiedziała Pez
- jaka zimna staniesz koło mnie i będzie ci ciepło- przytulił się do dziewczyny - no wiesz bo jestem gorący - dodał a wszyscy wybuchliśmy  nieopanowanym śmiechem - no co mówię prawdę tylko spójrz na mój kaloryfer - odkleił się od dziewczyny i pokazał swój jak on  to nazwał " kaloryfer".
- dobra zmywamy się do domu bo się późno robi i chłodno - powiedziała Agnes
- to ja cię mój skarbie ogrzeję - powiedział Niall i poruszał brwiami. Kiedy to usłyszałam prawie zamarłam 
- uuuuu Nialler - powiedzieli wszyscy 
- no co - powiedział i położył swoja rękę na ramieniu i tak szliśmy do samochodu

                                                                ***


Siedziałam w pokoju i czekałam aż zwolni się łazienka. Usłyszałam jak ktoś wychodzi z łazienki więc szybko podniosłam swoje cztery litery i weszłam do łazienki. Wykapałam się i ubrałam się i wyszłam z łazienki na korytarzu spotkałam Nialla posłałam mu słodki uśmiech po czym załapałam za klamkę od drzwi swojego pokoju, ale poczułam jak ktoś łapie za nadgarstek to był blondyn.
- Niall o co chodzi - spojrzałam chłopakowi w oczy a ten nic nie odpowiedział tylko wbił się w moje usta, chłopak otworzył drzwi od mojego pokoju nie przestając mnie całować wszedł do pokoju  po czym trzasnął drzwiami i położył mnie na łóżku i tak zaczęła się nasza upojna noc, po stosunku zasnęliśmy bez słowa.


środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 9

Kiedy byliśmy już po domem Danielle wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do mieszkania, dziewczyna pobiegła do sypialni spakować potrzebne ciuchy a ja udałem się do salonu.

**Danielle**

Weszłam  na piętro do sypialni przebrałam się i zeszłam na dół do Liama który czekał na mnie.
- to co idziemy- zapytałam
- o już nie zauważyłem cię, jasne chodźmy - powiedział i wyszedł z domuco zrobiłam też ja i pojechaliśmy z powrotem do chłopaków.


**Niall**

Kiedy szykowałem sie na plaże do głowy nagłe wpadła mi "Agnes dawno jej nie widziałem może pojedzie z nami ?"-pomyślałem wyciągnąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem do dziewczyny
- Hallo - kiedy usłyszałem głoś dziewczyny od  razu na mojej twarzy zagościł uśmiech
- hej Agnes co robisz ?- zapytałem
- co robię leże na kanapie i oglądam film, a czemu pytasz
- moze zechciała byś pojechać na plaże
- jasne kiedy
- właściwie  to wyjeżdżamy za niecałe 30 minut jeśli bardzo chcesz jechać pospiesz się ja zaraz po ciebie przyjadę
- okej to czekam - powiedziała i rozłączyła się, a ja schowałem telefon do kieszenie i zszedłem na dół wziąłem kluczyki od samochodu i pojechałem pod dom  Agnes. Kiedy byłem juz na miejscu wysiadłem z samochodu, ruszyłem w stronę drzwi i zapukałem otowrzyła mi jej mama
- dzień dobry czy jest Agnes
- dzień dobry tak jest wejdź 
- Agnes jakis chłopak do ciebie - krzyknęła jej mama a dziewczyna zaraz stała na przeciwko mnie miała na sobie to.
- hej - przytuliła mnie na powitanie co ja odwzajemniłem 
- to co jedziemy - zapytałem
- tak chodź
- do widzenia - pożegnałem sie z mamą Agnes
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do willi.
W domu była Danielle i Liam.
- a gdzie Zayn i Perrie - zapytałem
- jeszcze nie przyjechali pojechali do Perrie po ciuchy - odpowiedziała Danielle
-aha


**Perrie**

Razem z Zaynem pojechaliśmy do mojego domu , gdy bylismy juz u mnie szybko pobiegłam do pokoju ubrałam strój, a później ubrałam sie w to i zeszłam z powrotem do Zayna.
- możemy jechać - powiedziałam i wyszłam z domu a chłopak zaraz za mną wsiedlismy do samochodu i pojechaliśmy do will.

**Liam **

Siedzielismy w salonie kiedy do domu wszedł Zayn i Perrie.
- jesteśmy - krzyknął Zayn
- no to możemy jechać - powiedziałem wyszliśmy wszyscy z domu, pojechaliśmy dwoma samochodami ja, Dan moim samochodem a reszta Zayna. W czasie jazdy na plaże razem z  Dan rozmawialiśmy o tym jak dziecko się urodzi.
- Liam jak myślisz poradzimy sobie - zapytała Dan
- jasne że tak my byśmy sobie nie poradzili to by była nowość bo zawsze sobie radziliśmy i tera tez tak będzie
- a jeśli jednak nie- spojrzała na mnie
- Dan, kotku nic się nie martw zaufaj mi poradzimy sobie kiedyś jeszcze będziemy się z tego śmiać - spojrzałem na dziewczynę
- może i masz rację
- mam, mam  

Po godzinie jazdy dojechaliśmy na miejsce.  Na plaży było strasznie dużo ludzi, w końcu sie nie dziwię to najlepsze miejsce jeśli chodzi o plażę
- no to gdzie idziemy - zapytałem
-może tam- wskazała palcem Danielle - tam jest miejsce
- ej a gdzie dziewczyny z chłopkami - zacząłem się rozglądać
- Agnes mi napisała ze szukają miejsca żeby zaparkować my mamy znaleźć miejsce- odpowiedziała
- no to chodźmy tak - wskazałem miejsce które pokazała wcześniej Dan

**Zayn**

- jejku  ile tu samochodów  nie ma gdzie zaparkować- burzyłem się
- napisałam do Dan że nie mamy gdzie zaparkować i ze do nich dojdziemy - powiedziała Agnes
- tak na pewno kiedyś dojdziemy- powiedziałem z sarkazmem
- Zayn nie denerwuj się na pewno coś się znajdzie - uspokajała mnie Perrie - o patrz ta jest wolne - zaparkowałem i poszliśmy szukać Dan i Liama 
- tam są - wskazał Niall palcem na siedzących Liama i  Dan na kocu
- co tak długo - zapytał Liam
- weź tu zaparkuj masakra - usiadłem na kocu nie dziwie się w sumie to najlepsza plaża
- no też tak uważam - Liam
-no to co idziemy do wody - krzyknął Niall i pobiegł do morza razem z Liamem zrobiliśmy to samo.

**Perrie**

- hej Dan - przytuliłam się do dziewczyny co zrobiła też Agnes
- hej co u was dawno się nie widzieliśmy - Danielle
- u mnie wszystko w porządku a u ciebie  i u dzidziusia naszego kochanego - uśmiechnęła się do dziewczyny
- u nas dobrze nie Charlie - pogłaskała sie bo brzuchu Danielle
- a u ciebie Agnes nie odzywasz się, coś sie stało ? - spojrzałam na dziewczynę - a no i  jak tam z Niallem
- nie nic sie nie stało a z Niallem co ma byc jesteśmy przyjaciółmi - posmutniała
- a chciała byś czegoś więcej - zapytała Dan
- no wiesz Niall to naprawdę fajny, przystojny chłopak
- a ty co nie fajna ja się jeszcze dziwię że wy nie jesteście razem - powiedziałam
- i tak  na pewno ma inną dziewczynę  na oku spojrzała przed siebie
- ej nawet tak nie mów założę się że ty mu sie podobasz z resztą to widać po nim
- co masz na myśli - tym razem spojrzała na mnie
- na przykład.......







niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdział 8

**w Centrum Handlowym **

Poszliśmy do pierwszego sklepu nic nie kupiliśmy poszliśmy do drugiego dostrzegłem bardzo ładną sukienkę która na pewno spodoba się Emmy.
- Emma spójrz ładna - zawołałem dziewczynę i pokazałem jej sukienkę
- podoba mi się ale nie będzie za ciasna - zapytała
- jak nie przymierzysz to się nie dowiesz, idź do przymierzalni ja zaraz przyjdę jeszcze coś poszukam- zacząłem szperać w wieszakach i znalazłem jest idealna może na kolację - pomyślałem sobie - tak wezmę ją urządzimy kolację przy świecach - wziąłem sukienkę i ruszyłem do przymierzalni w której była Emma
- już ubrałaś - zapytałam
- wejdź pomożesz mi ją zapiąć - powiedziała a ja wszedłem  do przymierzalni i zapiąłem zamek
- gotowe no to teraz sie pokarz - kiedy sie pokazała wyglądała jak księżniczka
-pięknie bierzemy - powiedziałem - tu masz druga przymierz - dałem jej sukienkę i wyszedłem z przymierzalni
- ale Harry spójrz ile ona kosztuję - powiedziała
- kotku nic sie nie martw mnie stać ciebie tak samo - pocałowałem ją w policzek
- Harry - zawołała
- tak
-wejdź - od razu wszedłem do przymierzali kiedy ją zobaczyłem zamurowało mnie
- wyglądasz - zacinałem się - ślicznie po prostu brak słów - pocałowałem ja ale tym razem w usta
- dziękuje - odpowiedziała kiedy odkleiliśmy się od siebie
- tą też bierzemy - powiedziałem - przebieraj sie a ja pójdę zapłacić - powiedziałem i ruszyłem w stronę kasy i zapłaciłem, później poszedłem  do Em bo długo nie wychodziła może coś sie stało wole to sprawdzić - Em mogę wejść - zapytałem
- tak wejdź - odpowiedziała kiedy wszedłem  siedziała na pufie  i trzymała sie za brzuch 
- coś sie stało - przykucnąłem przed nią
- nie po prostu zrobiło mi się słabo
- no to juz nie chodzimy tylko wracamy do domu odpoczniesz -chwyciłem ją za rękę wziąłem też torby z zakupami i ruszyliśmy do samochodu.

**Zayn**

Kiedy się obudziłem od razu wziąłem telefon do ręki by sprawdzić która godzina była 12:34 nie zdziwiło mnie to bo czasami śpię do 13. Wstałem poszedłem do łazienki  wykąpałem się i ubrałem .
Zszedłem na dół do kuchni był tam Liam Niall Danielle i Perrie co Perrie a co ona tu robi - pytałem się w myślach
- o jest śpiący królewicz - powiedziała Perie i podeszła do mnie po czym pocałowała
- a ci ty tutaj robisz skąd ty się tu wzięłaś - zapytałem
- ej nie cieszysz się - posmutniała
- jasne że się ciesze ale mnie zaskoczyłaś - pocałowałem  ją w usta - a gdzie Lou
- pojechał do Eleanor - odewał sie Niall
- aha a ona czasami nie jest w pracy o tej porze -zdziwiłem się trochę
- Zayn kotku dzisiaj jest sobota nie pamiętasz - powiedziała moja dziewczyna
- OMG naprawdę to ile ja przespałem - spojrzałem na kalendarz, który wisiał na ścianie  
- jak pamiętam to wczoraj kładłeś się spać - powiedział Niall który wcinał kanapkę
- to nie wiem może ja chory jestem - złapałem sie za głowę
- nie jesteś zdrowy jak ryba- powiedział Liam klepnął mnie w plecy 
- dobra koniec tematu - krzyknął blondyn - co dzisiaj robimy
- może jedziemy na plażę - zaproponowała Perrie - co wy na to muszę się trochę poopalać no i Dan jest pewnie po mojej stronie co ? -spojrzała na Dan
- no jasne- przytaknęła - może się trochę wyszalejecie bo Liam nie daj.... a nie ważne - zaczerwieniła się
- ooo no to ja widzę jak wy się bawicie w nocy ja myślałem że ktoś sobie urządził noc filmową  a to wy - powiedział Niall ze śmiechem
- tak ja też słyszałem chciałem to sprawdzić ale byłem zbyt leniwy - przytaknąłem   Liam nic się nie odzywał tylko zaczerwienił jak Danielle
- no dobra to plaża - powiedziała Perrie- no Zayn zawieś mnie do domu muszę sie spakować - pociągnęła mnie za rękę


**Liam **
Kiedy Danielle prawie powiedziała co się działo w ostatnią noc prawię spaliłem sie ze wstydu Dan chyba też bo gdy na nią spojrzałem miała schowaną głowę w rękach.
- no dobra Dan też chcesz jechać do domu po ciuchy - spojrzałem na dziewczynę
-tak jasne chodź  - wstała z krzesła na kórym przed chwilą siedziała i pociągnęła mnie za rękę w strone drzwi wejściowych.


niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział 7

Posadziłem Emmę na wózku in pojechaliśmy na salę sprawdzić co się dzieję, po 15 minutach było  wiadomo co się działo Emma miała skurcze które świadczą  ze dziecko urodzi sie wkrótce. Było widać po dziewczynie że jest zszokowana. Kiedy wróciliśmy do domu każdy naskakiwał nas pytaniami
- i jak co się stało wszystko w porządku- zapytała z troską w  głosie Danielle
- tak to był skurcze które świadczą  ze dziecko urodzi sie wkrótce- odpowiedziałem - chodź na pewno jesteś zmęczona położysz się - chwyciłem dziewczynę za ręki i zaprowadziłem do sypialni

**Emma**

Byłam strasznie wyczerpana tym wszystkim. Ubrałam t-shirt i szorty Harrego. Położyłam się na łóżku  i po chwili zasnęłam.

**Harry**

Kiedy Em zasnęła zszedłem na dół chłopaków i dziewczyn.

-zasnęła może jej to pomoże - powiedziałem
- to dobrze niech trochę odpocznie - powiedział Liam a wszyscy pozostali przytaknęli
- jeśli chcesz to możemy już jechać jeśli jesteś zmęczony - powiedział Zayn - też powinieneś trochę odpocząć marnie wyglądasz - dodał
- macie trochę racji jestem trochę wyczerpany i jeszcze ten stres - powiedziałem
- to my zmykamy a ty się kładź spać - powiedziała Danielle
- no to może do jutra - zapytałem
- jasne czemu nie może jakiś obiad - za proponował Louis
- z chęcią ale zależy też jak będzie się czuła Em -- powiedziałem- ale zdzwonimy się - uśmiechnąłem się
- jasne no to do zobaczenia - pożegnał sie i dołączył do reszty która siedziała już w aucie, zamknąłem drzwi i poszedłem  na piętro. Kiedy byłem juz u góry wszedłem do sypialni Em spała więc poszłem sie wykąpać i położyłem się spać.


**Rano**

Obudziły mnie jakieś ruchy na łóżku to była Em nie spała tylko kręciła się. Dziewczyna spojrzała na mnie po czym zobaczyła że już nie śpię 
- przepraszam Harry że cię obudziłam ale jest mi strasznie nie wygodnie z tym brzuchem - powiedziała
- nic sie nie stało nie dziwię się że ci nie wygodnie sam bym nie wiedział jak się ułożyć - uśmiechnąłem się po czym wstałem z łóżka skierowałem się do łazienki wykapałem się i ubrałem.  
Kiedy wróciłem do pokoju Emma szperała w szafie.
- co robisz - zapytałem
- nie mam się w co ubrać nie mieszczę sie w nic nie mam ciuchów - wstała i usiadała na łóżku a ja uklęknąłem przed nią
- ej przecież zawsze  możemy jechać coś kupić
- Harry ale ja tak nie chcę żebyś ty mi kupował ciuchy - odpowiedział
- trzeba kupić przecież nie będziesz chodzić w samej bieliźnie, no wiesz kiedys to b mi pasowało ale teraz jesteś w ciąży nie możesz sie rozchorować.
- no w sumie to racja,  ale teraz  to co mam ubrać - spojrzała na mnie ja wstałem iz acząłem szukać w szafie mojego t-shirtu .
- proszę powinna być dobra - podałem jej koszulkę
- ale Harry nie wiem czy się zmieszczę  ty jesteś szczupły  a ja gruba
- ty gruba haha ty jesteś taka jaka powinnaś być ty nie jesteś gruba ty jestes piękna jedyna w swoim rodzaju kochanie, a teraz zmykaj się przebrac i jedziemy na podbój sklepów - dziewczyna wstała i poszła do łazienki ja zszedłem na dół zrobiłem śniadanie po chwili zeszła Em zjedlismy kanapki ktore przygotowałem i pojechaliśmy do Centrum Handlowego.


środa, 10 kwietnia 2013

Rozdział 6

**Popołudnie***

-Harry jadę do lekarza - krzyknęłam
- poczekaj jadę z tobą - powiedział schodząc ze schodów
- no to dalej bo ja już jestem gotowa byłam ubrana w to  a Harry w  to. Gdy byliśmy już w szpitalu czekaliśmy na korytarzu aż lekarz nas zawoła.
- Harris - lekarz wywołał moje nazwisko wstaliśmy i udaliśmy sie do gabinetu.
- dzien dobry - powiedziałam równo z Harrym
- dzień dobry - odpowiedział lekarz - jak sie pani czuję?- zapytał
- pobolewa mnie trochę brzuch dlatego przyszłam żeby sprawdzić czy wszystko w porządku -odpowiedziała
- no to zapraszam na USG -lekarz wskazał ręka na drzwi,za którymi najwyraźniej znajdował sie pokuj w którym mam zrobić badania, wstałam i poszłam za lekarzem, położyłam się na łóżku podciągnęłam koszulę do góry a lekarz nałożył mi żel na brzuch i  zaczął jeździć po brzuchu (maszyną do USG nie wiem jak to sie nazywa ) okazało się wszystko w porządku z dzieckiem.

**45 minut później**
**Harry**

 Dotarliśmy do domu usiedliśmy na kanapie w salonie i oglądaliśmy jakiś  film.
-Kotku może zadzwonie do chłopaków żeby przyszli, na pewno sie nudzą.- powiedziałem
-To świetny pomysł niech wezmą Agnes, będe miała towarzystwo- odpowiedziała mi brunetka
Wziąłem telefon do ręki i wybrałem numer do Liama.

**Liam**

Siedzieliśmy z Danielle i chłopakami w salonie i oglądaliśmy jakieś seriale  kiedy nagle usłyszałem dźwięk mojego telefonu wyciągnąłem go z kieszeni i odebrałem
-Hallo
- cześć Liam co dzisiaj robicie - usłyszałem głos  Harrego
-siedzimy z chłopakami i Danielle w salonie i oglądamy jakieś nudne seriale, a co ?- zapytałem
- pomyślałem sobie że może wpadniecie do nas - zapytał
- jasne kiedy
- w każdej chwili.

**Emma**



Siedziałam w salonie i oglądałam mój ulubiony serial "W sercu Hollywood". Zaraz dołączył do mnie Harry.
- I co dzwoniłeś- spojrzałam na chłopaka
- tak niedługo powinni być i możliwe że będzie jeszcze Danielle bo Liam mówił że jest u nich.
- o no to super ciekawe jak ona się czuje- spojrzałam na Harrego później na brzuch - Harry jak myślisz poradzimy sobie- przeniosłam wzrok na chłopaka
- Em nic sie nie martw jasne że sobie poradzimy
- a jak zacznie sie trasa pomyśl jak dziecko sie urodzi będzie bez ojca
-Em nie mówiłem ci jeszcze, ale przekładamy trasę -przytuliłam się do chłopaka
-Naprawdę- przytuliłam go jeszcze mocniej, ale zaraz spojrzałam mu w oczy - Harry a fani co sobie pomyślą ze to wszystko prze ze mnie i Danielle
- Em nic się nie martw  muszą to zaakceptować nie zastawimy was tak samych Liam powiedział ze się nigdzie nie wybiera ja powiedziałem to samo więc przełożyliśmy
- ale i tak czuję się winna Harry gdyby nie ta ciąża to nie było by problemów
- kochanie wiesz dobrze że cie kocham i nie zostawił bym cię samej z dzieckiem - chłopak pocałował mnie w czoło
- też cie kocham Harry

**45minut później **
**Liam**

Byliśmy już pod domem  Harrego i Em. Pomogłem wyjść Dan z samochodu i chwyciłem za rękę. Wszyscy ruszyliśmy pod drzwi domu Niall zadzwonił a po chwili otworzył nam drzwi Harry
- cześć Harry - przywitaliśmy się wszyscy
-cześć - odpowiedział - wejdźcie- rozebraliśmy się i ruszyliśmy w stronę salonu gdzie spotkaliśmy Em, która leżała na kanapie
- Hej ! - krzyknął Zayn a dziewczyna spojrzała na nas
- o Hej
- ślicznie wyglądasz - powiedziała Danielle do Emmy
- ty jeszcze lepiej- uśmiechnęła się i przytuliła do dziewczyny

**Harry**

Siedzieliśmy w salonie i rozmawialiśmy na różne tematy. Nagle poczułem jak ktoś łapie mnie za rękę to była Emma.
- Harry !- krzyknęła nagle
- Em co się dzieje - gwałtownie spojrzałem na dziewczynę
- jedziemy do lekarza Harry boli - krzyknęła znowu a wszyscy patrzeli na nas jak wryci
- Harry ona może rodzić - powiedziała Danielle
- ale przecież to dopiero- policzyłem na palcach - szósty  miesiąc jak to moźliewe
- czasami tak jest że dziecko rodzi sie za wcześnie - powiedziała
- chłopaki pomóżcie mi ją zaprowadzić do samochodu - Zayn podszedł do Emmy i chwycił ją pod ramię
- Harry boje się a jeśli to dzisiaj - krzyknęła Em
- nie bój si kochanie bedzie dobrze

**15 minut później **

Dojechaliśmy do szpitala jechał z nami Niall. Pomogliśmy Emmie wysiąść z samochodu i ruszyliśmy w stronę wejścia. Kiedy byliśmy już w  środku szybko pobiegłem do recepcji.
- dzien dobry proszę mi pomóc moja dziewczyna rodzi chyba
- to znaczy - zdziwiła się pielęgniarka- gdzie pańska dziewczyna
- tak mój przyjaciel z nią jest - wskazałem na Em która trzymała się za brzuch a Zayn cały czas do niej coś mówił i ją trzymał pod ramieniem
- to proszę niech pan idzie po dziewczynę zaraz przyprowadzę wózek - powiedziała miła pielęgniarka a ja pobiegłem do brunetki
- kochanie chodź - chwyciłem ją pod ramieniem i ruszyliśmy w stronę pielęgniarki która szła z wózkiem inwalidzkim..













niedziela, 31 marca 2013

Rozdział 5

- co ale jak to jak to dziecko - oburzył się ojciec Em - to nie za wcześnie
- Charis uspokój się - uspokajała rodzicielka Em swojego męża
- Em przecież to wspaniała wiadomość prawda Des- popatrzyła na mnie i na Em a później na mojego ojca
- widzisz rodzice Harrego się cieszą ja tez, a ty nawet nie pogratulujesz własnej córce - powiedziała tym razem mama Emmy ktora zaraz wyszła z pomieszczenia
- mamo !- pobiegła za nią Emma
Po jakimś czasie się wszystko  wyjaśniło i rodzicę pojechali do swoich domów.

 **Emma**
Razem z Harry leżeliśmy już w sypialni na łóżku, przytuleni do siebie 
- Harry przepraszam -powiedziałam  spoglądając na chłopaka
- za co - zdziwił się
- za mojego ojca
- nic się nie stało miał prawo tak zareagować w końcu  jesteś jego córką- powiedział a później pocałował mnie w czoło
- nie jesteś zły -zapytałam
- na ciebie nie da się być złym- pocałował mnie tak że z każdą chwilą pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny ale poczułam że ściąga ze mnie górę odkleiłam się od chłopaka
- Harry nie zapomniałeś o czymś - spojrzałam mu w oczy i podniosłam jedną brew ku górze
- nie - znowu zaczął mnie całować, ale ja znowu mu przeszkodziłam
- ciąża  więc nici z tego
- wiem ale całować się można- uśmiechnął sie i znowu mnie pocałował po chwili odkleiłam sie od niego
- idę spać dobranoc - powiedziałam i położyłam głowę z powrotem na poduszkę



**2 miesiące później dzień ślubu **

Trwały przygotowania do ceremonii, byłam bardzo zdenerwowana lecz próbowałam tego nie pokazywać.
Tydzień temu byłam u lekarza okazało sie ze urodzi się dziewczynka, na imię będzie miała Darcy, ponieważ Harremu bardzo podoba się to imię. Wracając do ślubu były trochę małe problemu z suknią,  zaszłam w ciąże i urósł mi brzuch więc była za ciasna i terzeba było szukać nowej ale na szczęście znaleźliśmy nową
suknie.Gdy byłam gotowa do pokoju chciał wejść mój przyszły mąż ale go nie wpuściłam .
-Kochanie wpuść mnie -walił w drzwi .
-Nie !nie możesz zobaczyć mnie przed ślubem to przynosi pecha.-odpowiedziałam stanowczo.
Chyba poszedł bo nie pukał w drzwi .
**15min. później**
Do pokoju weszła Agnes która była moją świadkową miała na sobie tą suknię.
-Trzeba się zbierać- powiedziała z uśmiechem na twarzy .
-Tak chodźmy-odpowiedziałam szczęśliwa .
Gdy wsiadałam do limuzyny strasznie się denerwowała .
-Agnes a gdzie Harry?-zapytałam zdziwiona.
-Pojechał innym samochodem do kościoła .
Ja popatrzyłam się tylko na nią i dalej siedziałam i się denerwowałam .
Po około 15 minutach dojechaliśmy do kościoła.Drzwi od auta otworzył mi mój tata ,chwycił mnie za rękę i zaprowadził do środka.Tata wziął mnie pod ramie i prowadził do ołtarza .Stał tam już mój Harry który był ubrany w to.Naszymi świadkami był Niall w tym i Agnes w tym.

**1 godzina później**
Gdy powiedzieliśmy sobie Tak pojechaliśmy do restauracji gdzie miał odbyć się nasze wesele.
Bawiliśmy się  do rana za bardzo nie szalałam gdyż byłam w 4 miesiącu ciąży.
Około 3:00 rano poszłam spać byłam bardzo zmęczeni, nawet nie wiem kiedy Harry wrócił.

**9 godzin później **


Wstałam o 12 i nadal byłam zmęczona. Mój kochany mąż leżał obok mnie w garniturze z butami na nogach.
Było mi strasznie nie wygodnie nie dość że w ciąży to jeszcze w sukience.
-Harry, Harry - zaczęłam go szturchać
- co?!, co się stało - wymamrotał  coś
- o której wróciłeś
- nie wiem ledwo żyje gdzie zniknęłaś tak wcześnie
- połozyłam się nie moge tak szaleć jestem w ciąży nie pamiętasz ?
- tak tak pamiętam, idę się wykąpać może to mnie trochę obudzi
-tak idź a ja zrobię kawę
-okej - krzyknął juz z łazienki, zeszłam na dół ledwo o siłach ale jakoś zeszłam, bolał mnie brzuch, troche się bałam o dziecko ze mogło się coś stać, zrobiłam kawę a po chwili do kuchni wszedł mój mąż
-proszę kawę - powiedziałam
- dziękuje kochanie- podszedł i pocałował mnie w policzek







Rozdział 4

**Następnego dnia **

 Obudziły mnie promienie słoneczne, wpadające przez okno. Spojrzałam na zegarek, była już dziesiąta. No nieźle sobie dzisiaj pospałam, może to nawet dobrze. Podniosłam głowę z poduszki rozejrzałam się po pokoju zdziwiło mnie ze nikogo w nim nie zastałam nawet Harrego co było dziwne, bo lubił sobie pospać. Wstałam z łóżka poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic, później wysuszyłam włosy i uczesałam w kucyka ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni. Kiedy zeszłam na dół zamurowało mnie zobaczyłam tam sprzątającego Harrego. Stałam i przyglądałam się mu aż nagle mnie zauważył
- o hej kotku jak się spało- podszedł do mnie i pocałował w policzek
- w miarę dobrze, o której wstałeś- zapytałam
- o 7 nie mogłem spać a nie chciałem cie budzić więc postanowiłem że trochę posprzątam - ja dalej stałam z niedowierzaniem
- Em czy coś się stało - zapytał uważnie mi sie przyglądając - źle się czujesz - podbiegł do mnie
- nie wręcz przeciwnie po prostu nie mogę uwierzyć w to co widzę ty sprzątasz od kiedy - zapytałam
- kotku nigdy o tym nie wspominałem ale ja lubię sprzątać więc ty odpoczywaj a ja zajmę sie wszystkim, dobrze - uśmiechnął się szeroko
- jasne jeśli ci to sprawia przyjemność to nie...- nie zdążyłam skończyć  ponieważ chłopak mi przerwał
- a po za tym nie możesz się męczyć - pocałował w czoło i wrócił do sprzątania - a śniadanie czeka w kuchni
- dziękuje wiesz że nie musiałeś
- musiałem
- Harry może jak zjem pojedziemy się przejść co ?
- jasne trochę świeżego powietrza dobrze nam zrobi a zwłaszcza ci
- mówiłam ci jak bardzo cię kocham - zapytałam i przytuliłam się do chłopaka
- no niech pomyśle, no może parę razy - odsunęłam się od chłopaka i spojrzałam w jego zielone oczy robiąc złowrogą minę - no żartuję wiesz że cie kocham i wiem ze ty mnie też i mówiłaś mi to chyba ze sto razy - posłał szeroki uśmiech
- wybaczam- dałam mu całusa - dobra ja idę jeść a ty się szykuj okej
- jasne- odpowiedział i ruszył na piętro

 **Harry**

Poszedłem do pokoju przebrałem się i zszedłem z powrotem  na dół . Emma już na mnie czekała ubrana.
- szybka jesteś
- ty też - uśmiechnęła się a ja ubrałem tylko buty i ruszyliśmy w stronę parku- Harry jak wyobrażasz sobie nasze życie za 9 miesięcy - zapytała a ja się zastanowiłem
- ja wyobrażam sobie je tak ty ja dziecko szczęśliwa rodzina
- a jeśli pójdzie coś źle na przykład znudzę ci się i postanowisz mnie zostawić
- nawet tak nie mów wiesz że cie kocham to po co mial bym cie zostawiać nigdy cię nie zostawie i nie zdradzę kocham cię - odwróciłem ją do siebie przodem i pocałowałem

**45 minut później **

-Harry wracamy  do domu - zapytała
- źle się czujesz - zapytałem
- nie wszystko w porządku
- Em dzisiaj sobie tak myślałem może zaprosimy twoich i moich rodziców na obiad co ty na to
- no w sumie może to dobry pomysł

**15 minut później **

Kiedy doszlismy do domu pomogłem ściągnąć Emmie płaszcz i odwiesiłem go do szafy później sam się rozebrałem i ruszyłem w stronę kuchni gdzie była Em
- Em to jak robimy mówimy dzisiaj rodzicom czy odkładamy na inną okazję - zapytałem
- ale co mówimy
- no o dziecku
- nie wiem też sie zastanawiałam boje sie trochę o mojego ojca wiesz jaki on jest- posmutniała podszedłem do niej i ja przytuliłem - Harry ja się boje jeśli o ni tego nie zaakceptują
- ale dlaczego maja tego nie zaakceptować w każdym bądź razie dziecko i tak kiedyś sie urodzi i bedą musieli to zaakceptować ze zostaną tak wcześnie dziadkami
-może masz rację, a pro po  obiadu to co robimy - zapytała
- może ratatuj  co ty na to ? - zapytałem
- jeśli chcesz czemu nie
- dzisiaj ja rządzę w kuchni - uśmiechnąłem sie i wyciągnąłem z szuflady czapkę kucharską- no i przez najbliższe 7 miesięcy
- dobrze szefie to jakie składniki uszykować - zapytała
- ty dzisiaj nic nie robisz tylko siedzisz i odpoczywasz jasne - spojrzałem na dziewczynę a ta tylko kiwnęła głową
-yy Harry czy w ogóle dzwoniłes do rodziców i mowiłeś o obiedzie - no jak mogłem o tym zapomnieć szybko wyciągnąłem z kieszenie telefon i wybrałem numer do mojej rodzicielki
- Hallo mama - zapytałem
- tak coś sie stało że dzwonisz ?
- nie po prostu z Em chcielismy waz zaprosić na obiad do nas do domu przyjedziecie
- jasne o której
- na 14
- dobrze bedziemy to do zobaczenia- powiedziała i sie rozłączyła
- Okej moi już teraz tylko twoi
- dobrze tylko gdzie jest moj telefon - dziewczyna zaczęła sie rozglądać
- masz zadzwon z mojego - podałem Em telefon
- no dobra łączy mam nadzieję ze odbierze
- Hallo mama - zapytała - chcieliśmy dzisiaj ciebie i tatę zaprosić a obiad do nas
- dobrze o której mamy byc
- o 14- powiedziała 
- będziemy to do później - rozłączyła się 
- będą - zapytałem
- tak, dobrze no to do roboty - uśmiechnęła się szeroko i odeszła

** godzina 13:50**

**Emma **

Ubrałam się i zaczełam robić makijaż. Kiedy do pokoju wszedł Harry
- Em co mam na siebie ubrać - zapytał
-ubierz to i będzie dobrze
- dzięki kotku-pocałował mnie w policzek i poszdł do łazienki podejrzewam że się wykąpać


**Harry**
Poszedłem się wykąpać, po kąpieli szybko wysuszyłem włosy i ubrałem sie  .
Nagle usłyszłem dzwonek do drzwi. To na pewno byli rodzice, szybko zbiegłem na dół i otworzyłem drzwi
kiedy je otworzyłem za nimi stali Em rodzicę
- Dzień dobry zapraszam do środka - przywitałem się i zaprosiłem państwo do środka 
- A gdzie Emma - zapytała mama Em
- na górze szykuje się - uśmiechnąłem się - proszę usiąść zaraz po nią pójdę - szybko ruszyłem na piętro
- Em kochanie przyszli twoi rodzicę
- gdzie są - zapytała
- siedzą w salonie
- dobrze chodź idziemy -zeszliśmy na dół kiedy znowu zadzwonił ktoś do drzwi  to byli moi rodzice
- witaj mamo - przytuliłem się do niej
- hej skarbie
- witaj tato - podałem dłoń mojemu ojcu
- synu
- zapraszam do salonu - pokazałem ręka
Bylismy już po obiedzie nasi rodzice rozmawiali o ślubie, a ja zawołałem Em do kuchni
- Em możesz na chwilę przyjść do kuchni
- tak juz ide
- to co teraz mówimy czy czekamy
- nie zwlekajmy che mieć to już za sobą - powiedziała Em
- dobrze to chodź - wróciliśmy do stołu usiedliśmy spojrzałem na Emmę i chwyciłem ja za ręke pod stołem
- no to z jakiej o kazji był ten obiad - odezwała sie moja mam
- chcieliśmy wam dzisiaj powiedzieć z Emma że - zawahałem się - że spodziewamy sie dziecka



-------------------------------------------------------------------------------------------
 Jak myślicie jak zareagują rodzice Em i Harrego na wiadomość o dziecku ?
Następny rozdział pojawi się wkrótce może nawet jeszcze dzisiaj :))
Wesołych Świąt wszystkim ;***